Jakie błędy we wczesnej fazie turnieju popełniają gracze?

Daniel Strelitz
Daniel Strelitz
Daniel Strelitz

Pokerzyści, a w szczególności gracze amatorscy popełniają sporo błędów w początkowej fazie turnieju. Trzech profesjonalistów opowiada, na co zwracać uwagę.

W poprzedniej części tego tekstu dla Cardplayera pisaliśmy na co należy zwracać uwagę podczas pierwszej godziny turnieju. W drugiej części trzech doskonałych profesjonalistów opowiada o tym, jakie błędy popełniają gracze w czasie pierwszych 60 minut.

Trzy poważne błędy

Daniel Weinman wyróżnia trzy poważne błędy pokerzystów, które robią amatorzy, ale również profesjonaliści. Pierwszym jest myślenie, że muszą zyskać żetony na każdym poziomie. Niektórzy nowi gracze ustanawiają wręcz sobie cele, że muszą wygrać ileś żetonów. Wasz stack nigdy nie będzie taki sam. Idealnie byłoby wygrywać każdą pulę, ale to nierealne. Trzeba za to maksymalizować EV podejmując każdą decyzję.

Drugi błąd jest w pewien sposób połączony z pierwszym. Często zdarza się, że gracze wręcz poddają się, bo czują, że ich stack nie wygląda tak, jak powinien w jakiejś części dnia. Przykładowo gracz ma 15.000 w żetonach z 30.000 na start albo 10.000 w żetonach przy blindach 150/300. Daje mu to całkiem niezłe 33 blindy. W dalszej części turnieju taki stack byłby świetny. To, że na początku pierwszego dnia macie np. 354 blindy, nie ma aż takiego znaczenia.

Weinman mówi, że wielu graczy również po prostu boi się odpaść na pierwszych poziomach. Unikanie wielkich pul lub ciężkich decyzji jest kiepskim pomysłem. Na pierwszych poziomach można zyskać sporo żetonów. Ostatecznie jednak, czy istnieje różnica, czy odpadniecie w pierwszym dniu czy podczas drugiego, tuż przed bubblem?

Pokerzysta mówi też, że zwykle stara się dostosowywać do rywali przy stole. Jeżeli rywale grają zachowawczo, szaleje i gra agresywnie. Kiedy znają się na rzeczy, stara się opierać swój styl mocniej na teorii.

żetony

Zbyt dużo rozdań

Daniel Strelitz wyjaśnia, że dużym błędem jest słaba selekcja rąk. Graczom wydaje się, że mają na tyle dużo żetonów, że mogą sprawdzać i grać bardzo wiele, szukając szczęścia z kiepskimi rękami.

On również uważa, że dobra strategia to gra dostosowana do stołu. Jeżeli pokerzyści grają bardzo luźno, warto poczekać na lepsze ręce i spróbować wziąć value. Z kolei, kiedy rywale grają bardzo tight, zakresy można poszerzyć i kraść żetony.

Dodatkowo dużym błędem jest też fakt, że niektórzy nie grają od początku. Opuszczają tym samym moment, kiedy stacki w turnieju są bardzo deepowe.

Turnieju nie da się wygrać na początku

Dwukrotny zwycięzca WSOP Scott Ball zauważa, że istnieją dwa bardzo skrajne podejścia do turniejowej gry. Część pokerzystów próbuje od razu wygrać wszystkie rozdania na pierwszych poziomach, a tymczasem turnieje to przecież kilkudniowe maratony. Z drugiej strony są gracze, którzy bawią się telefonami w początkowej fazie, zamiast zbierać informacje o swoich rywalach.

Dodatkowo część graczy daje się łatwo odczytać, kiedy wcześniej nie zwracali uwagi na innych. Nagle, kiedy mają świetną rękę, zmieniają zachowanie. Przykładowo grają w coś na telefonie, nagle widzą że dostali asy i zaczynają inaczej układać żetony. Na takie rzeczy trzeba zwracać uwagę, a dodatkowo czymś pozytywny jest pewna konsekwencja w zagraniach i zachowaniu, aby rywale łatwo Was nie odczytali.

Ball dodaje, że przeczytał kiedyś wywiad z Chrisem Moneymakerem. Pokerzysta powiedział, że jego sposobem na zachowaniu uwagi podczas turnieju jest baczne przyglądanie się akcji i „życie” tym, co dzieje się przy stole. Ball nauczył się tego samego i zachowuje bystrość umysłu, wiedząc co dzieje się w danym momencie przy jego stole.

Powraca Unibet Online Series – poznaliśmy harmonogram festiwalu!

Author: admin

Leave a Reply

Your email address will not be published.